...i cóż po tabelce w czasie marnym...
...wątek na dobry początek...
Po co komu tabelki. Niby po nic, wszystko można przecież przedstawić po prostu, jak leci. Wszystko, nie wszystko, są różna dane i niedane, które z natury łatwiej jest, zamiast linearnie, przedstawić dwuwymiarowo. Wtedy łatwiej można jakoś ten bezmiar rzutem oka ogarnąć.
Swego czasu pewna moja ulubiona nauczycielka od polskiego miała zwyczaj przemieniać nam wszystko w tabelki. I nagle jakoś wszelkie zawiłości polskiej literatury i gramatyki nabierały przejrzystości i korelowały się na różne strony.
To są oczywiste oczywistości, ale jakoś zagaić musiałem, więc reasumując można konkretnie stwierdzić, że tabele przydają się do:
- informacji powtarzalnych, jeśli zauważamy, że już trzeci raz powtarzamy jakiś opis - warto się zastanowić, czy nie skonsktruować prostej tabelki,
- wszelkich zestawień - dlaczego Firefox jest lepszy od Internet Explorera - można napisać 666 stron, albo zrobić ładną tabelkę z kryteriami, alno nagle olśni nas podobieństwo dwóch bytów, na przykład "Stu lat samotności" z "Rozmową w 'Katedrze'", zamiast rozpisywać się na 344 strony stabularyzujemy nasze olśnienie i będzie to o niebo łatwiejsze do ogarnięcia,
- różnych informacji związanych z upływem czasu, róże sprawy z roku na rok cyklicznie powtarzane, zwłaszcza, kiedy chcemy unaocznić postęp lub regres,poza tym wszelkie termianrze i kalendarze aż proszą się o tabelki,
- różnych wyliczeń i danych obliczeniowych - ale to akurat jest jasne, cyferki kochają układać się w kolumienki i każde dziecko o tym wie,
Krótko mówiąc tabelki są przydatne, nie do konstruowania stron, ale do konstruowania i przedstawiania treści. Wymagają też dyscypliny myślowej, więc na ogół są pozytywne.
No to wystarczy teorii, można przejść do konkretów. Na początek dane podstawowe - prosta tabelka. Dane rozwijące się w czasie. Pierwszy lepszy z brzegu przykład - miejsce, gdzie statystyki i zestawienia stały się niemal religią - liga NBA, a jak NBA, to oczywiście najlepszy zespół tej ligi Los Angeles Lakers i ich osiągnięcia w przeciągu sześćdziesięcioletniej historii.
Zaczniemy od najprostszego sposobu ułożenia danych w tabelce. W starym stylu anno domini 1997, z atrybutem align, i <b>. Wykorzystujemy tylko znaczniki <table> - dla całej tabeli, <tr> - dla każdego rzędu i <td> - dla każdej komorki w rzędzie. Tytuł tabeli dostawiamy w osobnym paragrafie.
<p align="center">The Lakers History</p>
<table align="center" border="1">
<tr>
<td align="center"><b>No</b></td>
<td align="center"><b>Season</b></td>
<td align="center"><b>Matches</b></td>
<td align="center"><b>Wins</b></td>
<td align="center"><b>Loses</b></td>
<td align="center"><b>%</b></td>
<td align="center"><b>Division</b></td>
<td align="center"><b>Conference</b></td>
<td align="center"><b>Altogether</b></td>
<td align="center"><b>Playoffs</b></td>
<td align="center"><b>Result</b></td>
</tr>
<tr>
<td>01</td>
<td>1948/49</td>
<td>60</td>
<td>44</td>
<td>16</td>
<td>0.733</td>
<td>2/6</td>
<td>—</td>
<td>2/12</td>
<td>League Finals</td>
<td>Champion</td>
</tr>
</table>
Oto nasza tabelka (a właściwie pierwsze dwadzieścia sezonów).
Chociaż taka konstrukcja tabeli bardzo przypomina świat rzeczywsisty, nie wykorzystuje mnóstwa ciekawych parametrów i ustawień dostępnych w HTML.





